Całe życie bałam się zrobić makową struclę. W domu rodzinnym robiła ją zawsze babcia i kiedy jako dziecko jej asystowałam, wbiłam sobie do głowy, że to bardzo trudne zadanie :) W tym roku postanowiłam zaryzykować. Posłużyłam się przepisem z Skutecznie.Tv. Było prosto, szybko i przyjemnie. Tak się rozochociłam, że za chwilę piekę następną. Polecam Wam - warto zaryzykować :)
Witajcie Kochani, dzisiaj w domu obchodzimy, nieco spóźniony - Dzień Chłopaka. Taki to los rodziny, w której mąż i ojciec jest kierowcą TIRA. Staramy się jednak z tego powodu nie rezygnować z żadnej okazji do świętowania, a wręcz przeciwnie - celebrować wszystkie święta, choć czasami z opóźnieniem. Świętujemy dziś przesmacznym sernikiem Oreo ze strony Moje wypieki. Polecam go jest wyśmienity.
Witajcie w pierwszy dzień jesieni :) Pogoda rozpieszcza nas na całego, więc korzystajmy ile się da - wszak nie wiadomo jak długo to potrwa. Ja witam dziś jesień lampką przecudnego w smaku i kolorze wina z mojej domowej winiarni. Jeśli macie dostęp do czarnego bzu, zbierajcie i róbcie - to takie proste, zresztą zobaczcie sami :)
Wiem, wiem, jeszcze zbyt wcześnie na piernikowe smaki, ale nie mogłam się oprzeć. W szkole uczniowie tak mnie jakoś nakręcili. Rozmawialiśmy o rodzinie, o szczęśliwych, wspólnych chwilach w gronie najbliższych, o ładowaniu baterii, wspólnym świętowaniu - wszystkim od razu przyszło na myśl Boże Narodzenie. A jak Boże Narodzenie to oczywiście pierniczki. Na nie jeszcze nie czas, ale na piernikową tartę jest zawsze dobry.