Lubię tak czasami poszaleć, zjeść coś czym nie da się najeść, ale za to zaspokoić pragnienie wybuchowej mieszanki smaków. Gruszki z gorgonzolą i żurawiną to eksplozja smaków.
Chipsy z jarmużu to wręcz legendarna wśród blogerów przekąska. Wiele razy zastanawiałam się jak też mogą smakować, wiele razy również mało brakowało, a zagościłyby na moim stole. Przeglądałam przepisy, czytałam achy i ochy, w końcu postanowiłam przekonać się na swoim własnym podniebieniu. Wybrałam opcję "na ostro" jakoś tak bardziej mi podchodzi :)
Ależ one piękne :) Jak ja jestem z nich dumna, no i z siebie oczywiście :) Ale jaki też wielki żal, że tak szybko znikają :) Nie zdążyłam nawet oczu nacieszyć :) Cud, że zdjęcie udało mi się zrobić :) Z jednej strony żal, a z drugiej radość, bo to dowód na to, że smakują :)
Cannelloni to po prostu "duże rury" - pyszna, sycąca, niestety kaloryczna włoska potrawa:) Ten rodzaj makaronu służy do napełniania farszem i zapiekania w sosie z dodatkiem sera. Cannelloni można przyrządzać w wersji z mielonym mięsem, ale również wegetariańskiej z warzywami i serami. Ja mam dziś dla Was bardzo tradycyjne i mam nadzieję, że Wam zasmakuje.
Uwielbiam śledzie na ostro :) W Biedronkowej promocji zakupiłam kilka słoiczków papryczki piri piri w zlewie i postanowiłam dodać ją również do śledzi. Smaczne, smaczne :) A przepis tak w temacie dziś rozpoczętego Wielkiego Postu. Śledziki polecam wszystkim, którzy są śledziowymi smakoszami, "na bank" się rozsmakują.
Po dłuższej przerwie pragnę Was uraczyć przepysznym tajskim sosem do drobiu. Wystarczy tylko upiec kurczaka i zrobić sos, by cieszyć się niepowtarzalnym, bardzo wyrazistym smakiem. Sos jest na bazie masła orzechowego, ubogacony chilli, imbirem, podkreślony sokiem z limonki, sosem sojowym i miodem. Wyjątkowy smak dla wyjątkowych smakoszy :)