Niskowęglowodanowa zapiekanka z cukinii i mięsa mielonego
Nie wiem, jak to się dzieje, ale są takie dania, które człowiek robi „na szybko”… a potem nagle okazuje się, że myśli o nich następnego dnia. I ta zapiekanka dokładnie taka jest. Bo niby prosta. Niby tylko cukinia, mięso, ser i kilka dodatków. A potem wyciągasz ją z piekarnika i nagle cała kuchnia pachnie tak, że człowiek zaczyna krążyć obok „tylko sprawdzić”. I jeszcze ten ser na górze… No naprawdę ciężko tu o silną wolę.
Składniki- 2 średnie cukinie
- 500 g mięsa mielonego (u mnie indyk albo wołowina)
- 1 mała cebula
- 2 ząbki czosnku
- 200 ml passaty pomidorowej
- 150 g sera mozzarella
- 2 łyżki tartego parmezanu
- 2 łyżki oliwy
- 1 łyżeczka oregano
- ½ łyżeczki bazylii
- sól i pieprz
Zaczynamy od cukinii. Pokrój ją w cienkie plastry. Możesz nożem, możesz obieraczką — byle cienko, wtedy zapiekanka wychodzi dużo lepsza. Lekko posól i odstaw na kilkanaście minut. I tu dzieje się ta mniej romantyczna część gotowania. Cukinia puści wodę. Trzeba ją delikatnie osuszyć ręcznikiem papierowym. Ale warto. Naprawdę warto.
SosNa patelni rozgrzej oliwę. Wrzuć cebulę, chwilę podsmaż, dodaj czosnek i mięso mielone. Smaż, aż mięso się zarumieni. Dodaj passatę i przyprawy. Niech to sobie chwilę pobąbelkuje i pachnie jak coś, co człowiek chce wyjadać prosto z patelni.
SkładanieNa dno naczynia daj trochę sosu. Potem cukinia. Potem mięso. Potem trochę mozzarelli. I tak warstwami, aż skończą się składniki. Na górę reszta sera i parmezan. Bo życie jest za krótkie na smutne zapiekanki.
PieczeniePiecz około 30–35 minut w 190°C. Wierzch powinien być złocisty, pachnący i lekko bąbelkowy od sera. I ostrzegam — bardzo trudno wtedy czekać, aż trochę ostygnie.
Zapiekanka smakuje bardzo konkretnie. Jest kremowo od sera, aromatycznie od mięsa i zaskakująco „comfort food”, mimo że nie ma tu makaronu ani ton mąki. I nagle okazuje się, że cukinia potrafi robić naprawdę dobrą robotę.
Mała prawda z mojej kuchniTa zapiekanka następnego dnia smakuje jeszcze lepiej. O ile oczywiście coś zostanie.
Dlaczego warto ją zrobić– low carb / keto
– sycąca i bardzo „domowa”
– świetna także do lunchboxa
– prosta, ale robi efekt „ooo”
– i naprawdę daje poczucie porządnego jedzenia
Czasem najlepsze przepisy to właśnie te, które nie miały być niczym wielkim. A potem człowiek bierze dokładkę… i już wiadomo, że przepis zostaje na dłużej.

Komentarze
Prześlij komentarz
Pozostaw po sobie ślad :) Napisz co o tym sądzisz :) Będę bardzo wdzięczna :)