Muffinki jajeczne z warzywami – low carb
Ostatnio rano mam wrażenie, że czas przyspiesza dokładnie wtedy, kiedy wchodzę do kuchni. Jeszcze chwilę wcześniej wszystko wydaje się pod kontrolą, a potem nagle trzeba się zbierać, kawa stygnie, a śniadanie zaczyna przegrywać z zegarkiem. I właśnie wtedy najbardziej doceniam rzeczy, które zrobiłam wcześniej. Oczywiście pod warunkiem, że dzień wcześniej rzeczywiście o tym pomyślałam, bo moja wieczorna wersja mnie nie zawsze wykazuje troskę o tę poranną.
Tym razem wykazała. Zajrzałam do lodówki, wyjęłam jajka, kawałek papryki, cukinię, kilka pomidorków i ser. Wszystkiego po trochu, czyli dokładnie tyle, żeby niczego nie wyrzucić, a jednocześnie nie rozpoczynać przedsięwzięcia pod tytułem „wielkie gotowanie na cały tydzień”. Powstały muffinki jajeczne z warzywami – małe, konkretne i bardzo wygodne.
Najbardziej lubię w nich to, że można upiec je wcześniej. Rano wystarczy wyjąć dwie z lodówki, krótko podgrzać i śniadanie jest gotowe. Dobrze sprawdzają się też zabrane do pracy, bo smakują również na zimno. I nie, nie będę przekonywać, że są muffinkami w takim sensie jak te pachnące wanilią i czekoladą. Łączy je głównie foremka. Tutaj mamy po prostu porządną porcję jajek i warzyw w bardzo praktycznej formie.
Składniki na 10–12 sztuk:- 8 jajek,
- ½ czerwonej papryki,
- około 100 g cukinii,
- 6 pomidorków koktajlowych,
- garść świeżego szpinaku,
- 80 g startego sera – u mnie cheddar lub gouda,
- 2 łyżki śmietanki 30%,
- 1 łyżka oliwy lub masła do podsmażenia warzyw,
- ½ łyżeczki czosnku granulowanego,
- ½ łyżeczki oregano,
- sól,
- świeżo mielony pieprz,
- trochę szczypiorku.
I tutaj jest drobiazg, który naprawdę robi różnicę. Nie wrzucam do jajek dużej ilości surowej cukinii i innych wodnistych warzyw. Podczas pieczenia oddają wodę i zamiast przyjemnych muffinek można dostać mokrą jajeczną niespodziankę.
Paprykę i cukinię kroję w niewielką kostkę. Na patelni rozgrzewam oliwę, wrzucam warzywa i podsmażam przez około 4–5 minut, żeby lekko zmiękły i pozbyły się części wilgoci. Pod koniec dodaję posiekany szpinak tylko na tyle, żeby zwiędł. Odstawiam wszystko na chwilę do przestygnięcia. Pomidorki kroję na małe kawałki i usuwam nadmiar soku oraz pestek.
Jajka roztrzepuję ze śmietanką. Dodaję czosnek, oregano, pieprz i niewielką ilość soli – pamiętam, że ser też będzie słony. Dorzucam podsmażone warzywa, pomidorki, większość startego sera i posiekany szczypiorek.
Formę na muffinki dokładnie natłuszczam. Jeszcze wygodniejsze są silikonowe foremki, bo jajka lubią przywiązać się do metalowej formy zdecydowanie mocniej, niż bym sobie tego życzyła.
Masę rozdzielam pomiędzy zagłębienia, napełniając je mniej więcej do ¾ wysokości. Na wierzchu rozsypuję resztę sera.
Piekę w piekarniku nagrzanym do 180°C, góra-dół, przez około 18–22 minuty. Muffinki są gotowe, kiedy masa jajeczna jest ścięta również w środku. Nie trzymam ich w piekarniku dłużej „dla pewności”, bo właśnie wtedy jajka robią się suche i gumowate.
Po wyjęciu zostawiam je w formie przez kilka minut. Trochę opadną i jest to zupełnie normalne – nie mają mąki ani proszku do pieczenia, więc nie oczekuję od nich ambicji typowych dla babeczek.
A co można do nich wrzucić?Właściwie to, co akurat trzeba wykorzystać. Pieczarki, brokuł, cebulę, trochę fety, mozzarellę, szynkę czy kawałki upieczonego wcześniej kurczaka. Przy warzywach trzymam się tylko jednej zasady: jeśli zawierają dużo wody, najpierw je podsmażam albo dobrze osuszam.
Gotowe muffinki po ostudzeniu wkładam do szczelnego pojemnika i przechowuję w lodówce. Dzięki temu mam pod ręką śniadanie albo coś do zabrania ze sobą, kiedy wiem, że nie będzie czasu na spokojne gotowanie.
Najbardziej podoba mi się jednak moment, kiedy rano otwieram lodówkę i widzę gotowe muffinki. Przez kilka sekund mogę wtedy patrzeć na siebie jak na kobietę niezwykle przewidującą i świetnie zorganizowaną. Nie ma żadnego powodu, żeby przypominać sobie, że poprzedniego wieczoru zrobiłam je głównie dlatego, że cukinia zaczynała już wyglądać podejrzanie.
.png)
Komentarze
Prześlij komentarz
Pozostaw po sobie ślad :) Napisz co o tym sądzisz :) Będę bardzo wdzięczna :)