Jesienna szakszuka z cukinią i fetą

Jesienią moje śniadania zaczynają wyglądać trochę inaczej. Latem wystarczy mi coś lekkiego, kawa i mogę spokojnie zabierać się za swoje sprawy, ale kiedy za oknem robi się chłodno, zdecydowanie bardziej ciągnie mnie do ciepłych posiłków. Najlepiej takich, które można przygotować na jednej patelni, zjeść bez pośpiechu i nie zostawić po sobie kuchni wyglądającej jak po przygotowaniach do rodzinnego przyjęcia. Właśnie dlatego tak lubię szakszukę. Jest prosta, pachnąca przyprawami, a jajka zatopione w pomidorach zawsze wyglądają tak apetycznie, że człowiek od razu nabiera ochoty na śniadanie. Nawet jeśli wcześniej zamierzał poprzestać na kawie.

Tym razem postanowiłam jednak trochę ją zmienić. W lodówce miałam cukinię, której los od kilku dni pozostawał niepewny, kawałek fety i jajka. Pomidory w puszce stoją u mnie w szafce właściwie zawsze, bo należą do tych produktów, które potrafią uratować niejeden obiad. Uznałam więc, że zamiast kolejnej klasycznej szakszuki zrobię wersję bardziej sycącą, z większą ilością warzyw i wyrazistym dodatkiem sera. Cukinia świetnie pasuje do pomidorów, feta nadaje całości przyjemnej słoności, a jajka sprawiają, że nie jest to tylko patelnia duszonych warzyw, po której za godzinę zaczyna się rozglądanie za czymś do jedzenia.

Przyznam, że najbardziej lubię w tym daniu jego niewymuszony charakter. Niczego nie trzeba idealnie układać, dekorować ani przekładać na elegancki talerz. Wystarczy postawić patelnię na stole, przygotować widelec i można jeść. Oczywiście pod warunkiem, że pamięta się o gorącej rączce patelni, bo entuzjazm kulinarny ma swoje granice, a poparzone palce zdecydowanie nie poprawiają smaku śniadania.


Składniki na 2 sycące porcje:

  • 4 jajka

  • 1 nieduża cukinia, około 250 g

  • 1 puszka krojonych pomidorów, 400 g

  • 100 g sera feta

  • ½ średniej cebuli

  • ½ czerwonej papryki

  • 2 ząbki czosnku

  • 1½ łyżki oliwy

  • 1 łyżeczka koncentratu pomidorowego

  • ½ łyżeczki słodkiej papryki

  • ½ łyżeczki mielonego kuminu

  • ¼ łyżeczki wędzonej papryki

  • szczypta chili, opcjonalnie

  • świeżo mielony pieprz

  • niewielka ilość soli, do smaku

  • natka pietruszki lub świeża kolendra do posypania

Cukinię dokładnie myję, odcinam końcówki i kroję w niewielką kostkę, mniej więcej półtoracentymetrową. Nie obieram jej ze skórki, ponieważ dzięki temu lepiej zachowuje kształt podczas smażenia. Paprykę kroję w podobnej wielkości kawałki, cebulę drobno siekam, a czosnek przeciskam przez praskę lub rozgniatam nożem.

Na większej patelni, najlepiej o średnicy około 26 cm, rozgrzewam oliwę. Wrzucam cebulę i smażę przez 2–3 minuty na średnim ogniu, aż zacznie mięknąć. Dodaję paprykę i cukinię, zwiększam nieco ogień i smażę przez kolejne 5–7 minut, od czasu do czasu mieszając. Zależy mi na tym, żeby warzywa lekko się przyrumieniły i straciły część wilgoci, a nie od razu zaczęły dusić się we własnym soku. Dzięki temu gotowa szakszuka nie będzie wodnista.

Kiedy cukinia jest już lekko złocista, dodaję czosnek, słodką i wędzoną paprykę, kumin oraz odrobinę chili. Mieszam przez około 30 sekund, żeby przyprawy uwolniły aromat, ale pilnuję, żeby czosnek się nie przypalił. Następnie dodaję koncentrat pomidorowy, krótko go podsmażam i wlewam pomidory z puszki razem z sokiem.

Całość mieszam i gotuję bez przykrycia przez około 8–12 minut na niewielkim ogniu. Sos powinien wyraźnie zgęstnieć, a cukinia stać się miękka, ale nie rozgotowana. Jeśli pomidory są bardzo wodniste, przed dodaniem jajek odparowuję sos jeszcze przez kilka minut. To ważne, ponieważ zbyt rzadka szakszuka sprawi, że jajka będą pływać w pomidorowej zupie, a przecież zupełnie nie o taki efekt chodzi.

Próbuję sosu i doprawiam pieprzem oraz niewielką ilością soli. Z solą jestem ostrożna, bo za chwilę dodam fetę, która sama w sobie jest dość słona.

Łyżką robię w sosie cztery niewielkie zagłębienia i ostrożnie wbijam do nich jajka. Najwygodniej najpierw rozbić każde jajko do małej miseczki, a dopiero później przełożyć na patelnię. Dzięki temu żółtka pozostają całe i łatwiej rozmieścić jajka między warzywami.

Zmniejszam ogień do minimum, przykrywam patelnię i gotuję przez około 5–8 minut, zależnie od tego, jak bardzo ścięte jajka lubię. Po kilku minutach sprawdzam ich konsystencję. Białka powinny być całkowicie ścięte, natomiast żółtka mogą pozostać miękkie, jeśli tak wolimy. Osoby, dla których niedogotowane jajka stanowią większe ryzyko, powinny doprowadzić również żółtka do pełnego ścięcia.

Fetę kruszę na większe kawałki i rozsypuję między jajkami mniej więcej 2 minuty przed końcem przygotowania, żeby zdążyła się ogrzać, ale nie rozpuściła całkowicie w sosie. Na koniec posypuję wszystko natką pietruszki lub kolendrą.

Podaję od razu, najlepiej prosto z patelni, ponieważ szakszuka nie lubi długiego czekania. Jajka nadal dochodzą pod wpływem ciepła sosu, więc jeśli zależy nam na miękkich żółtkach, nie warto zostawiać gotowego dania pod przykryciem.

Klasyczna szakszuka opiera się przede wszystkim na pomidorach, papryce i jajkach. Dodatek cukinii sprawia, że całe danie jest bardziej treściwe, ale nie staje się ciężkie. Warzywo chłonie smak pomidorów i przypraw, a jednocześnie zachowuje delikatną strukturę. Trzeba tylko pamiętać, żeby nie kroić go zbyt drobno i nie dusić od samego początku pod przykryciem, bo wtedy zamiast przyjemnych kawałków cukinii możemy otrzymać coś przypominającego warzywne puree.

Feta jest tutaj równie ważna. Jej lekko kwaśny, słony smak świetnie przełamuje słodycz pomidorów i papryki, a przy okazji dodaje daniu trochę białka i tłuszczu. Warto wybrać prawdziwą fetę, a nie bardzo miękki ser sałatkowy, który potrafi niemal całkowicie rozpłynąć się w gorącym sosie. Nie musi to być jednak najdroższy ser z półki. Najważniejsze, żeby miał wyrazisty smak i nie był przesadnie wodnisty.

Z przyprawami również nie przesadzam. Kumin nadaje szakszuce charakterystyczny, lekko orientalny aromat, wędzona papryka dodaje głębi, a chili można dostosować do własnych upodobań. Osobiście wolę delikatnie pikantną wersję, w której czuć wszystkie składniki, a nie tylko ostrość. Śniadanie ma mnie przecież przyjemnie rozgrzać, a nie zmuszać do wypicia litra wody.

To jeden z tych posiłków, które bardzo naturalnie wpisują się w sposób odżywiania z ograniczoną ilością węglowodanów. Nie trzeba niczego specjalnie zastępować ani kombinować z nietypowymi produktami. Jajka, warzywa, oliwa i feta tworzą pełnowartościowy, sycący posiłek, który dostarcza białka, tłuszczu i błonnika.

Oczywiście pomidory, papryka, cebula i cukinia zawierają naturalnie występujące węglowodany, dlatego nie jest to danie całkowicie ich pozbawione. Przy podanych proporcjach jedna porcja dostarcza orientacyjnie około 420–450 kcal, 24–26 g białka, 29–32 g tłuszczu i 15–18 g węglowodanów przyswajalnych. Dokładne wartości zależą od wielkości jajek, użytej fety i składu pomidorów z puszki.

Dla mnie to rozsądna propozycja na śniadanie lub późniejszy posiłek w stylu low carb. Jeśli ktoś stosuje bardzo restrykcyjną dietę ketogeniczną, powinien uwzględnić ilość węglowodanów w swoim dziennym bilansie. W mojej kuchni najważniejsze jest jednak to, żeby jedzenie było smaczne, sycące i przygotowane ze zwyczajnych produktów.

Do szakszuki nie potrzebuję pieczywa, chociaż wiem, że dla wielu osób maczanie kromki chleba w pomidorowym sosie jest niemal obowiązkową częścią tego dania. Mnie wystarczają jajka, cukinia i feta. Jeśli mam ochotę na coś dodatkowego, podaję kilka plasterków świeżego ogórka albo garść rukoli skropionej oliwą.

Czy można przygotować ją wcześniej?

Sam sos warzywny jak najbardziej. Można zrobić go wieczorem, ostudzić i przechować w lodówce do następnego dnia. Rano wystarczy przełożyć go na patelnię, dokładnie podgrzać, zrobić zagłębienia i wbić świeże jajka. To wygodne rozwiązanie, szczególnie kiedy mam ochotę na ciepłe śniadanie, ale nie zamierzam wstawać pół godziny wcześniej tylko po to, żeby kroić warzywa.

Nie polecam natomiast przygotowywania całej szakszuki z jajkami na zapas, jeśli zależy nam na ich delikatnej konsystencji. Po ponownym podgrzaniu żółtka zwykle stają się twarde, a danie traci trochę swojego uroku. Znacznie lepiej przechować sam sos i dokończyć przygotowanie tuż przed jedzeniem.

Jeśli zostanie mi porcja warzyw bez jajek, wykorzystuję ją czasami jako dodatek do mięsa albo bazę do szybkiego obiadu. Wystarczy dorzucić kawałki pieczonego kurczaka, posypać fetą i mam kolejny posiłek bez rozpoczynania gotowania od początku. Bardzo lubię takie kuchenne rozwiązania, bo dzięki nim nic się nie marnuje, a lodówka nie zamienia się w muzeum pojemników z resztkami.

Najbardziej odpowiada mi w tej szakszuce to, że można przygotować ją spokojnie, bez szczególnego planowania. Wystarczy kilka warzyw, jajka, kawałek sera i jedna porządna patelnia. Nie trzeba uruchamiać piekarnika, wyciągać miksera ani później zastanawiać się, skąd w zlewie znalazło się tyle naczyń. A zapach podsmażanej papryki, czosnku i pomidorów jest na tyle przyjemny, że nawet chłodny poranek wydaje się odrobinę bardziej przyjazny.

Czasami przygotowuję ją na późne śniadanie, kiedy mogę pozwolić sobie na spokojniejsze tempo, ale równie dobrze sprawdza się jako szybki obiad. Cztery jajka, cukinia i feta sprawiają, że naprawdę można się nią najeść, a przy okazji nie ma tego uczucia ciężkości, które czasami pojawia się po bardziej tradycyjnych, solidnych daniach.

Jest tylko jedna rzecz, której nadal nie potrafię dobrze oszacować. Za każdym razem, kiedy zaczynam przygotowywać szakszukę, wydaje mi się, że na patelni jest stanowczo za dużo warzyw. Potem wszystko ładnie się redukuje, jajka znajdują swoje miejsce, feta dopełnia całości i okazuje się, że proporcje są całkiem rozsądne.

A kiedy już siadam do jedzenia, dochodzę do wniosku, że chyba jednak mogłam zrobić trochę więcej. Cóż, wygląda na to, że z ocenianiem zawartości patelni radzę sobie równie dobrze jak z przewidywaniem, ile książek przeczytam w wolny weekend. Zawsze zakładam zbyt optymistyczny scenariusz. 

Komentarze

Etykiety

akcja błyskawiczny piątek Alkohole ananas babeczki Babka Babka gotowana baleron banan barszcz batoniki bazylia bez pieczenia beza bezy biały barszcz bigos bigos ze słodkiej kapusty biszkopt biszkopty bita śmietana blok boczek botwinka Boże Narodzenie brokuły brzoskwinie budyniowy krem budyń bułki buraki bzu cannelloni cappuccino cebula chilli chipsy chleb Chłodniki chrzan Ciasteczka Ciasto ciasto francuskie ciasto naleśnikowe cukinia curry cynamon cytryna czarna porzeczka czarny bez czekolada czosnek danie obiadowe deser Dietetycznie do kawy do mięsa domowa przyprawa piernikowa domowa szynka domowa wędlina domowe musli domowe pieczywo domowej roboty Domowy ketchup domowy kisiel drożdże drożdżówka duszone dynia dżem fasola feta FIT Flaki granat granola gruszki grzyby suszone imbir jabłka Jajka jarmuż jednogarnkowe jogurt kajmak kajzerki kakao kakaowe kalafior kapary kapusta Kapusta modra kardamon karkówka karp kasza jaglana kawa kefir Keto kiełbasa ze słoika Kiszonki kiwi kluseczki kokos koktajl koktajlowe konfitura koperek kremówka Kruche kruszonka Kurczak kuskus kwiat czarnego bzu legumina lody lunchbox łosoś Majonez Makaron maliny marchew marmolada Marynata masa serowa mascarpone masło orzechowe maślanka Mazurek mąka kukurydziana mąka orkiszowa mielone Mięsne mięta migdały miód młoda kapusta mogdały morele mozzarella Mrożonki Muffinki na grilla na kanapkę na kruchym spodzie Na słodko Na śniadanie na zakwasie na zimno na żeberkach naleśniki Nalewki Napoje nasiona chia nutella Obiad ogórki omlet orzechy otręby pszenne owsiane pancakes papryczka parmezan pasta jajeczna pasztet pączki pestki dyni pęczak pieczarki pieczone jabłko pieczone ziemniaki pieczywo pierniczki Piernik Pierogi pierś z indyka pierś z kurczaka pietruszka Pizza Placek Placki placuszki pomarańcze pomidorówka por porzeczki potrawy wigilijne przekąska Przepisy kulinarne Przetwory rabarbar rodzynki rogaliki Ryby ryż salami Sałatki schab seler ser serek sernik sezam skórka pomarańczowa skrzydełka Smalec soczewica solone orzeszki sorbet sos Sosy Surówka suszone pomidory suszony chrzan Sylwester syrop szaszłyki szparagi szpinak śledzie śliwki śliwki kalifornijskie Śniadanie/kolacja Świąteczne przygotowania z Sunflower Tarty Torty truskawki tuńczyk twaróg udka w kokilkach w occie w oleju Warzywa wątróbka Wielkanoc wino wiśnie Wuzetka z bakaliami z białek z lawendą z makaronem z makiem Z mąki Z olejem z owocami z piekarnika z szynkowara z warzywami zakwas zalewa octowa zapiekanka zielony szejk ziemniaki ziołowe Zrazy zupa-krem Zupy żeberka żurawina żurek