Pasta z awokado i jajka w stylu low carb
Dzisiejszy plan na jedzenie był mniej więcej taki, że żadnego planu nie było. Zajrzałam do lodówki bardziej z ciekawości niż z konkretnym pomysłem i od razu zobaczyłam awokado, które osiągnęło właśnie ten magiczny moment pomiędzy „jeszcze twarde” a „zjedz mnie natychmiast, bo jutro będzie za późno”. Każdy, kto kupuje awokado, zna chyba tę grę. Przez trzy dni można nim wbijać gwoździe, a potem człowiek mrugnie dwa razy i już zastanawia się, czy przypadkiem nie powinno trafić do kosza.
.png)
Komentarze
Prześlij komentarz
Pozostaw po sobie ślad :) Napisz co o tym sądzisz :) Będę bardzo wdzięczna :)