Kawowy deser chia low carb
Lubię kawę i to żadna tajemnica. Ale są dni, kiedy zwykła filiżanka to trochę za mało. Człowiek ma ochotę na coś słodkiego. Na coś kremowego. Na coś, co można zjeść małą łyżeczką i udawać, że delektuje się każdą chwilą. A potem orientuje się, że pucharek jest pusty. I naprawdę nie wiadomo, kiedy to się stało. Ten deser powstał trochę przez przypadek. Została mi schłodzona kawa, w szafce czekały nasiona chia, a w lodówce śmietanka. Resztę historii dopisała pierwsza łyżeczka. Od tamtej pory wraca regularnie.
- 250 ml mocnej, schłodzonej kawy
- 200 ml śmietanki 30%
- 4 łyżki nasion chia
- 2–3 łyżki erytrytolu
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 100 ml śmietanki 30% do ubicia
- 1 łyżeczka erytrytolu pudru
- 30 g płatków migdałowych
- szczypta kakao do posypania
Do miski wlej schłodzoną kawę. Dodaj śmietankę, erytrytol, wanilię i nasiona chia. Dokładnie wymieszaj. Po około 10 minutach zamieszaj ponownie. To ważne, bo chia lubi się zbierać na dnie i tworzyć małe "wysepki". 😄 Przykryj miskę i wstaw do lodówki na minimum 3–4 godziny, a najlepiej na całą noc.
Płatki migdałowe wrzuć na suchą patelnię. Praż dosłownie kilka minut. Nie odchodź. Naprawdę. Migdały mają niezwykły talent do przechodzenia od "jeszcze chwilę" do "ojej..." w jakieś trzy sekundy.
Schłodzoną śmietankę ubij z erytrytolem pudrem. Ma być lekka i puszysta. Nie przesadzaj z ubijaniem. Masło do tego deseru zdecydowanie nie jest potrzebne.
Do szklanek albo pucharków przełóż kawowy pudding chia. Na wierzch nałóż dużą porcję bitej śmietany. Posyp prażonymi migdałami. Na sam koniec oprósz odrobiną gorzkiego kakao. I gotowe.
Deser smakuje trochę jak tiramisu, trochę jak mrożona kawa., trochę jak deser z dobrej kawiarni. Kawa jest delikatna, chia daje przyjemną konsystencję, bita śmietana dodaje lekkości, a chrupiące migdały sprawiają, że każda łyżeczka jest trochę inna.
Dlaczego warto go zrobić- niskowęglowodanowy
- keto
- sycący
- bez pieczenia
- przygotowanie zajmuje kilka minut
- wygląda elegancko, a robi się go banalnie prosto
To jeden z tych deserów, które udowadniają, że dieta low carb naprawdę nie musi być nudna. Bo jeśli kawa może być deserem, a deser może być sycącym śniadaniem... to ja zdecydowanie jestem za takim rozwiązaniem.

Komentarze
Prześlij komentarz
Pozostaw po sobie ślad :) Napisz co o tym sądzisz :) Będę bardzo wdzięczna :)