Pasztet

  Dostałam dziś po polowaniu wątrobę z dzika. Była tak duża (1,20kg), że sama musiałabym jeść ją przez tydzień. W związku z tym, że w dziczyźnie raczkuję staram stosować się do zaleceń i zakaz mrożenia wątroby wzięłam sobie do serca. Siedzę i myślę, co ja mam z nią zrobić i przypomniał mi się przepis sprzed lat. Jakoś nigdy się nie składało, żeby go sprawdzić. A przecież pasztet spokojnie można zamrozić. 




  • 1 kg podgardla
  • 1/2 kg łopatki
  • 1,20 kg wątróbki - nie musi być z dzika :)
  • 3 cebule
  • 2 jajka
  • majeranek sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie
Jeśli mamy wątrobę z dzika moczymy ją przez trzy godziny w mleku.
Przygotowujemy dwa garnki. W jednym gotujemy wątrobę, w drugim pozostałe mięso z cebulą, liściem laurowym, zielem i pieprzem. Uwaga: wątrobę i mięso kroimy na mniejsze kawałki. Mięso gotujemy tak długo, żeby zaczęło się rozpadać. Po ugotowaniu przecedzamy i wywar zostawiamy. Wszystko dwa razy mielimy, dodajemy przyprawy i jajka, dokładnie wyrabiamy, jeśli jest suche dodajemy trochę wywaru. Pieczemy godzinę w foremce lub jeśli wolimy pasteryzujemy w słoikach.
Przepis się sprawdził, pasztet się udał :) Polecam 

3 komentarze:

  1. Domowy pasztet... muszę kiedyś zrobić. Dziękuje za przepis w przyszłości na pewno wypróbuje!

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak domowy pasztet jest zaje....fajny. Ja czasem lubię jeszcze dorzucić grzybki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyśmienity pasztecik, takie domowe pasztety są najlepsze :-)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :) Napisz co o tym sądzisz :) Będę bardzo wdzięczna :)

Copyright © 2016 Sunflower - w wolnej chwili... , Blogger