Sałatka z burratą, prosciutto i chrupiącymi dodatkam
Są takie kolacje, kiedy człowiek nie chce stać przy kuchni. Nie chce smażyć, pilnować, przekładać, zastanawiać się „czy już”. Chce coś dobrego. Trochę eleganckiego. Ale takiego, co robi się bez stresu. I właśnie wtedy wchodzi ta sałatka. Bo umówmy się - burrata na środku talerza robi połowę roboty. A reszta to już tylko dobre towarzystwo.

- mix sałat
- 2 kulki burraty
- ok. 80–100 g prosciutto
- garść pomidorków koktajlowych
- ½ awokado
- garść orzechów włoskich lub pinii
- kilka oliwek (opcjonalnie, ale polecam)
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- 1 łyżeczka musztardy
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- sól i pieprz
opcjonalnie: kilka kropli miodu albo erytrytolu (jeśli lubisz delikatną równowagę smaku)
PrzygotowanieI tu naprawdę dzieje się magia prostoty. Na talerzu rozłóż mix sałat. Nie upychaj - niech będzie lekko i naturalnie. Na środku połóż całą burratę. Tak, w całości. Nie kroimy. Nie ruszamy. Ona ma zrobić efekt „wow”. Wokół rozłóż porwane kawałki prosciutto. Nie układaj równo - niech wygląda, jakby samo się ułożyło. Dodaj pomidorki (przekrojone na pół), kawałki awokado i orzechy.
DressingWymieszaj wszystkie składniki i polej delikatnie całość. Nie zalewaj — to nie sałatka do pływania. Tu wszystko ma być lekko podkreślone, nie przykryte.
Jak to jeść?Najlepiej tak:
rozrywasz burratę widelcem
ona się delikatnie rozpływa
miesza z sałatą i dressingiem
i nagle masz na widelcu wszystko naraz.
Jak smakuje?Świeżo. Kremowo. Lekko słono od szynki. Trochę chrupiąco od orzechów. I to jest dokładnie ten moment, kiedy człowiek myśli: „dlaczego ja nie robię takich kolacji częściej?”
Mała prawda z mojej kuchniTo jest jedna z tych sałatek, które robi się „na szybko”… a potem nagle zaczyna się robić je częściej, niż planowałaś. Bo daje efekt restauracji. A robi się ją w kilka minut.
Dlaczego ją pokochasz– szybka i bez stresu
– wygląda pięknie na talerzu
– low carb / keto friendly
– idealna na kolację „dla siebie” albo „dla kogoś”
I powiem Wam jeszcze jedno. To jest taki przepis, który pokazuje, że czasem naprawdę nie trzeba dużo, żeby było dobrze. Wystarczy burrata, trochę dobrych składników… i chwila spokoju przy stole
Komentarze
Prześlij komentarz
Pozostaw po sobie ślad :) Napisz co o tym sądzisz :) Będę bardzo wdzięczna :)