Golonka

Zima siarczystym mrozem nas raczy, a jak mróz to musi być kawał pożywnego, tłustego mięcha. Dziś kłania się Wam smaczna goloneczka - miłość mężczyzn i przekleństwo kobiet :) Soczysta, rozpływająca się w ustach jest daniem "diabelsko" kalorycznym. Na naszym stole gości wyjątkowo rzadko, ale czego się nie robi dla ukochanego Męża :)


  • 4 golonki wieprzowe
  • 3 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 marchewki
  • 1 seler
  • 0,3 l ciemnego piwa
  • 0,5 l jasnego piwa
  • 150 ml miodu
  • 100 g musztardy ziarnistej
  • 4 liscie laurowe
  • 6 ziaren pieprzu
  • 6 ziaren ziela angielskiego
  • olej
Golonki oczyszczone i opalone obsmażamy na oleju. Dodajemy pokrojone warzywa, chwilę podsmażamy i przekładamy do rondla. Zalewamy piwem i uzupełniamy wodą do 1/3 wysokości, dodajemy przyprawy i musztardę. Pieczemy w 180 stopniach pod przykryciem przez dwie godziny. Zdejmujemy pokrywkę, nacinamy skórkę, oblewamy golonki miodem i pieczemy przez 15 minut, aby się zarumieniła.

2 komentarze:

  1. Pyszności, mój mąż uwielbia takie cuda, dzisiaj upiekłam mu boczek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kaloryczna czy nie - warto czasami pofolgować sobie ;)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :) Napisz co o tym sądzisz :) Będę bardzo wdzięczna :)

Copyright © 2016 Sunflower - w wolnej chwili... , Blogger