Fasolka po bretońsku

  Mam dla Was wyśmienite, jednogarnkowe danie na zimową aurę. Rozgrzewająca, smakowita, bardzo aromatyczna i sycąca fasolka po bretońsku. Ulubiona potrawa moich domowników :) Fasolka po bretońsku wspaniale nadaje się do mrożenia, dlatego możecie za jednym zamachem zrobić zapas na "leniwe" dni :)


  • 400 g fasoli
  • 300 g kiełbasy
  • 150 g wędzonego boczku
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • papryka czerwona
  • 3 liście laurowe
  • 4 ziarna ziela angielskiego
  • koncentrat pomidorowy
  • słodka papryka
  • chilli
  • szczypta cukru
  • sól
  • pieprz
Fasolę zalewamy wodą na całą noc. Na drugi dzień z dodatkiem ziela angielskiego i liścia laurowego gotujemy do miękkości pod przykryciem. Boczek i kiełbasę kroimy podsmażamy na patelni z cebulą, czosnkiem i czerwoną papryką. Podsmażone dorzucamy do fasoli, dodajemy koncentrat, doprawiamy solą, pieprzem, cukrem, papryką i chilli. Pogotować mieszając, aby sos zgęstniał.

5 komentarzy:

  1. Matko jak ja uwielbiam fasolkę po bretońsku... az mi ślinka pociekła. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fasolkę też lubię i też gotuję :) polecam :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :) Napisz co o tym sądzisz :) Będę bardzo wdzięczna :)

Copyright © 2016 Sunflower - w wolnej chwili... , Blogger