Konfitura z czerwonej cebuli

  Konfitura z czerwonej cebuli :) Jej sława ją wyprzedzała, a jak już usłyszałam, że do pasztetu się nadaje, to nic mnie nie mogło powstrzymać. Szukałam sprawdzonego przepisu, bo sama nigdy nie robiłam i bałam się ją spaskudzić :) Dostałam przepis od mamy koleżanki, stary jak świat i na 100 % sprawdzony, który również Wam polecam :)

  • 1 kg czerwonej cebuli
  • 12 łyżek octu balsamicznego
  • 4 ząbki czosnku
  • 8 łyżek miodu
  • oliwa
  • sól
  • pieprz
  • tymianek

Cebulę obrałam, pokroiłam w półksiężyce i usmażyłam na oliwie, dodałam sól i pieprz, i chwilę dusiłam. Następnie dodałam czosnek przeciśnięty przez praskę i znów dusiłam - tym razem do miękkości. Gdy ją osiągniemy dodajemy miód i ocet balsamiczny - dalej gotujemy. Smakujemy, jeśli jeszcze trzeba doprawiamy solą i pieprzem oraz tymiankiem. Gorącą wkładamy do wyparzonych słoików. Jak ostygnie wkładamy do lodówki. Jeśli ktoś nie będzie jej konsumował w najbliższym czasie warto ją spasteryzować

3 komentarze:

  1. Zjadłabym każdą ilość. Uwielbiam cebulę, a tak podana jest pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepis stary jak świat a ja pierwsze słyszę, hi, hi:) ciekawe jak taka konfitura smakuje:) cebulkę bardzo lubię to może kiedyś zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy przepis! Warto wypróbować.

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :) Napisz co o tym sądzisz :) Będę bardzo wdzięczna :)

Copyright © 2016 Sunflower - w wolnej chwili... , Blogger