Zakwas buraczany na wigilijny barszcz

 Barszcz na moim stole wigilijnym musi być. Z zupami grzybową i rybną jest tak, że nie wszyscy je jedzą, barszcz zaś lubi każdy bez wyjątku. W dzisiejszym poście chcę Was zachęcić do ukiszenia domowego zakwasu buraczanego. Zakwas jest gotowy po 5-6 dniach, a barszcz wspaniały.


  • 1 kg buraczków
  • 1 marchewka
  • kawałek selera
  • 1 pietruszka 

Warzywa myjemy, obieramy i trzemy na duże wióry. dodajemy małą główkę czosnku sprasowanego, 3 łyżeczki soli, łyżeczkę kminku, szczyptę cukru. W dużym słoju zalewamy wszystko 3 litrami przegotowanej letniej wody i na wierzchu kładziemy kromkę razowego chleba na zakwasie. Przykrywamy słój gazą i odstawiamy na 5-6 dni w ciepłe miejsce. Po tym czasie delikatnie zdejmujemy powstały "kożuch" i przez gęste sito przelewamy zakwas, rozlewamy do butelek i szczelnie zakręcamy. W chłodnym miejscu można przechowywać do kilku miesięcy. Mój w lodówce oczekuję na Wigilię :) Zróbcie zakwas - nie pożałujecie :)

4 komentarze:

  1. W tym roku robiłam po raz pierwszy, stoi od niedzieli przestał się pienić więc chyba jest już dobry, jutro planuję zlewać. Nie dodawałam cukru, wszystko pokroiłam w plastry, zapach niezwykły smak również.

    OdpowiedzUsuń
  2. Będzie pyszny i aromatyczny barszczyk :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie w domku robimy barszczyk ale nie na zakwasie, jakoś zawsze się tego obawiamy że nie wyjdzie;)
    Pozdrawiam serdecznie i Wesołych Świąt;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O! A ja guła jedna, zamiast najpierw czytać, to najpierw kupiłam gotowca, a potem dopiero w wolnym czasie odkryłam przepis na zakwas! Ale, jakb nie było: spełnienia marzeń w Nowym Roku! Realizacji najbardziej nawet karkołomnych krajów :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :) Napisz co o tym sądzisz :) Będę bardzo wdzięczna :)

Copyright © 2016 Sunflower - w wolnej chwili... , Blogger