Kukurydziano-pszenny chlebek

   Witajcie poświątecznie :) Brzuszki jeszcze pełne :) Pewnie nie, bo nie da się najeść jak i wyspać na zapas - a szkoda :) Dziś mój pierwszy, a nie przepraszam drugi chlebek. Pierwsze podejście było nieudane i jakoś mnie do chleba nie ciągnęło. Postanowiłam spróbować :) Wyszedł niczego sobie i nawet dzieciom smakuje :) Więc jak mnie się udał - wyjdzie wszystkim :) A poza tym mąka kukurydziana zawiera białko, witaminy A, E i kilka z grupy B, błonnik pokarmowy, magnez, wapń, fosfor, kobalt, selen i potas. 

A oto przepis:
25 g drożdży, łyżeczka cukru i 250 ml ciepłego mleka - dokładnie wymieszać i zostawić zaczyn do wyrośnięcia.
Do miski wsypać 150 g mąki pszennej i 200 g mąki kukurydzianej, 1,5 łyżeczki soli morskiej, garść pestek dyni i pestek słonecznika. Dodać wyrośnięty drożdżowy zaczyn i dwa jajka. Ciasto dokładnie wyrobić podsypując mąką. przykryć ściereczką i zostawić na 30 minut do wyrośnięcia. Po tym czasie ciasto ponownie wyrobić i pozostawić na kolejne 30 minut do wyrośnięcia. Foremkę natłuścić oliwą z oliwek i przełożyć do niej ciasto. Wierzch ciasta skropić oliwą i odstawić na 15 minut. W tym czasie nagrzać piekarnik do 200 stopni i piec przez około 45 minut. 
Polecam i na zdrowie :)


4 komentarze:

  1. Wyglada bardzo smakowicie:) Pozdrowienia Justynko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. O to mi się podoba...coś w końcu lekkiego po świętach do zjedzenia i narobiłaś mi kochana smaka:) Ja ostatnio tez dostałam od znajomych przepis na bułeczki ale patrząc na Twój chlebek myślę, że najpierw jego zrobię:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pysznie się prezentuje Twój chlebuś Justynko :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Justynko wygląda jak ciacho drożdżowe.

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :) Napisz co o tym sądzisz :) Będę bardzo wdzięczna :)

Copyright © 2016 Sunflower - w wolnej chwili... , Blogger