Chłodnik porzeczkowy z miętową nutą

 Upał nas nie opuszcza, prognozy z deszczem się nie sprawdzają, a przydałoby się :) Cóż więc zrobić by się nie oblać potem od stóp do głów :) Myślałam, myślałam i tylko chłodnik wchodzi w grę :) Tym razem owocowy żeby nie było monotonnie :) Bierzemy więc na tapetę porzeczki, które bardzo nam obrodziły. 


550 g porzeczek (u mnie mieszanka czarnych i białych)
100 gram cukru
gałązka mięty
1 l kefiru
Porzeczki myjemy i oczyszczamy, zalewamy 2 szklankami wody, wsypujemy cukier i wkładamy gałązkę mięty, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy przez 2 minuty.  Po wystudzeniu miksujemy i przecieramy przez sito w celu pozbycia się pestek. Dodajemy kefir i dokładnie mieszamy. Wstawiamy do lodówki przynajmniej na godzinę. Podawać udekorowane jogurtem i listkami mięty. Energetyzujący kolor, wspaniały smak i ten upragniony przez wszystkich chłód - polecam :)


10 komentarzy:

  1. taki chłodnik musi być pyszny i pachnący :) i na pewno ochłodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry Małgosiu - polecam :) ochłodził nas tak, że aż w końcu spadła ulewa :) POzdrawiam :)

      Usuń
  2. Nie jadłam chłodnika z porzeczki. A w ogródku sa, tak samo mięta :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam :) Nie ma to jak ogródek pełen owocowo-ziołowych cudowności

      Usuń
  3. Cudowny!!! Załapię się na jedną porcję ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Łał....porzeczki jaki wypas :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Justynko świetny przepis, dlatego tak kocham lato - niewyczerpane źródło pomysłów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Smakowicie wygląda:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale pysznie wygląda :) Muszę koniecznie spróbować !

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :) Napisz co o tym sądzisz :) Będę bardzo wdzięczna :)

Copyright © 2016 Sunflower - w wolnej chwili... , Blogger