Rurki z ciasta francuskiego z kremem ajerkoniakowym:)

   Witajcie :) Och jak wiosennie się zrobiło :) Ja ograniczam słodkości ale moich domowników rozpieszczam jak tylko mogę. Dziś przed nami telewizyjny wieczór więc zaserwuję im rurki z kremem ajerkoniakowym. 

A że czasu mało mam postanowiłam wykorzystać ciasto francuskie. Ciasto lekko rozwałkowałam, pokroiłam na 1,5 cm paski. Rurki metalowe posmarowałam masłem i owinęłam ciastem, posmarowałam jajkiem i posypałam brązowym cukrem. Piekłam w 220 st do zarumienienia. Jeszcze ciepłe zdjęłam z foremek i zabrałam się za krem. 3 łyżki żelatyny rozpuściłam w bardzo małej ilości wrzątku i pozostawiłam do ostygnięcia. 250 ml kremówki ubiłam z 2 łyżkami cukru pudru. Dodałam 100 ml ajerkoniaku i ostudzoną żelatynę.  Lekko tężejącym kremem napełniłam rurki. 



30 komentarzy:

  1. Uwielbiam rurki, a Twoje Justynko wyglądają tak apetycznie, że nawet o tej porze zjadłabym kilka :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dawno nie robiłam rurek...a foremki leżą. Smarujesz masłem? Ja nie, ja tylko każdą zanurzam w mące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem wypróbuję - obiecuję Elu :)

      Usuń
  3. Teraz to już przegięłaś :-) Masz szczęście, że obecnie nie spożywam alkoholu.

    OdpowiedzUsuń
  4. no...na krem mam "swój patent", ale rurki wyglądają smakowicie...jak mi się leniuch wyłączy, to też zrobię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Ty tylko dla ducha te swoje cudowności tworzysz, ale o ciele nie zapominaj :)

      Usuń
  5. U mnie też rurki dawno nie były uzywane, ale u Ciebie mozna zobaczyć efektowne smakołyki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weroniko warto je odkurzyć, mogą się przydać :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Dawno nie robiłam ciasta francuskiego. A rurki-obłęd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beato przyznaję się bez bicia, że ja nie robię, kupuję gotowe, nie mam czasu tak się bawić :)

      Usuń
  7. oj Justynko - kusisz;) uwielbiam te rarytasy :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu ja niestety też :) choć muszę się ograniczać inaczej będę się turlać :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. I tak też smakują - zapewniam i polecam :)

      Usuń
  9. ojjjjj...jak kusisz,bo tak apetycznie wyglądają
    pozdrowionka
    Co mi w duszy gra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Bożenko, polecam są bardzo dobre :)

      Usuń
  10. ooooo :P więcej na Twojego bloga nie wchodzę, bo zgłodniałam od patrzenia na te rureczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rób mi tego Moniko :) Proszę :) Wchodź, najwyżej nie patrz :)

      Usuń
  11. Justynko, radosnych i pogodnych Świąt Wielkanocnych :-)
    Rurki bardzo apetyczne, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Joanno :) pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń

Pozostaw po sobie ślad :) Napisz co o tym sądzisz :) Będę bardzo wdzięczna :)

Copyright © 2016 Sunflower - w wolnej chwili... , Blogger