Walentynkowe świeczniki :)

 Witajcie :) Ale dziś piękny dzień, słońce świeci na termometrze + 8. Popołudniu wybieramy się na  długi spacer :) Dzieciaki wracają wieczorem, mamy więc jeszcze kilka godzin dla siebie. Właśnie przypomniało mi się, że zbliżają się wielkimi krokami Walentynki :) Odnalazłam więc na poddaszu karton odlanych z gipsu serduszkowych świeczników - ponieważ strasznie brudna to robota, odlewam na morgi a późnej czekam na wenę i sposobność :) 


Postanowiłam pomalować na swój walentynkowy stół i myślę, że nikogo kto do mnie zagląda nie zaskoczę - ja znów przewrotnie oczywiście nie czerwone :) Świeczniki są miedziane :) Strukturę uzyskałam nakładając bardzo gęstą farbę :)








18 komentarzy:

  1. Rewelacyjnie wyglądają te świeczniki:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne świeczniki, takie nieprzesłodzone i funkcjonalne :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Może i nie czerwone, ale i tak wyglądają pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Miło mi, że wstąpiłaś, zapraszam częściej :)

      Usuń
  4. Ładne te świeczniki :) jak wszystko u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kot powiedział, że serduszka muszą być czerwone ? Fajne takie miedziano-metaliczne :)) Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście Asiu, że nikt :) Ja tak lubię czasem przekornie :)

      Usuń
  6. Bardzo fajne te świeczniki :) Dzięki kolorowi na jaki je pomalowałaś mogą służyć nie tylko jako dekoracja walentynkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na miniaturce wyglądały co najmniej jakby było z czekolady.:) Ja to wszędzie widzę słodkości! Chętnie będę do Ciebie zaglądać. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za odwiedziny i zapraszam :)

      Usuń

Pozostaw po sobie ślad :) Napisz co o tym sądzisz :) Będę bardzo wdzięczna :)

Copyright © 2016 Sunflower - w wolnej chwili... , Blogger