Kakaowe babeczki z wisienką :)

 Bardzo, ale to bardzo dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa, za to, że cieszycie się moim szczęściem i mi kibicujecie :) Ja jestem pełna ufności i myślę, że z każdym dniem powinno być jeszcze lepiej :) Z dnia na dzień zostać "matką" dwóch osieroconych dzieci ( 7 i 13 lat) to nie lada wyzwanie. Tym bardziej, że mamy w jednym przemiłym przypadku początki okresu buntu :) Ale kto da radę, jak nie ja :) Dziś więc do kawki zaserwuję Wam kakaowe babeczki wisienką:) To zapinamy pasy i jedziemy :)


2 szklanki cukru
kostka margaryny
5 łyżek kakao
1/2 szklanki wody
2 szklanki mąki
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
4 jajka
wisienki
trzy kostki białej czekolady
Margarynę rozpuścić w garnku z cukrem i zagotować, dodać kakao i wodę i zagotować. Odlać 1/2 szklanki powstałej polewy i schłodzić. Do pozostałej części dodać mąkę z proszkiem do pieczenia, żółtka i pianę z białek. Delikatnie wymieszać i wyłożyć w foremki do 1/3 wysokości. Na środku położyć trzy wisienki i dołożyć ciasta do 2/3 wysokości foremek. Piec 20 minut w 180 stopniach z termoobiegiem. Jak ostygną po upieczeniu posmarować odlaną masą. Posypać startą białą czekoladą. Mniam :) Z przepisu wyszło mi osiemnaście babeczek :)
Artykuł dostępny również na Przepis na Kobietę

21 komentarzy:

  1. kochana, sama byłam kiedyś takim dzieckiem, więc jakby co to wiesz gdzie pisać :)

    a babeczki kradnę ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Małgosiu, jakby co będę pisać :)

      Usuń
  2. Justyna!!! Ty niedobra ja tu przy kawie o suchym...siedzę, a Ty mi takie kakaowe cudeńka pod nos podstawiasz. :(
    Cudne..ja mam zamiar na weekend zaszaleć, ale jak będzie...się zobaczy z babeczkami. Możliwe, że na planach się skończy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu nie planuj tylko do dzieła :) Do kawy rewelacja :)

      Usuń
  3. Na pewno sobie poradzisz Justynko chociaż przed Tobą poważne wyzwanie. Masz w sobie mnóstwo ciepła i miłości. Babeczki wyglądają tak smakowicie że zrobiłam się głodna. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewuniu :) będę się bardzo starać i robić co się da - mam nadzieję, ze to wystarczy :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Ależ pyszności :) Przepis już skopiowałam i będę próbowała :) Życzę Ci Justynko duuużo sił, cierpliwości i przede wszystkim miłości, ale tego to chyba masz w swoim serduchu bardzo dużo :) Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu dziękuję Ci bardzo :) Twoje życzenia bardzo mnie wzruszyły :) Dzięki za odwiedziny - pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Ale smakowicie sie prezentują:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I smakują Małgosiu, masz moje słowo :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Babeczki pyszne na bank, muszę je kiedyś podkraść ;)
    Dwujeczka i jeden z okresem buntu to faktycznie wyzwanie, wiem coś o tym bo mam taki przypadeczek w domu :) ale co tam, sama byłam w ich wieku mocno zbuntowana i pamiętam jeszcze co wtedy myślałam, idę tym tropem teraz przy swoim dziecku. Dasz radę, pewnie że dasz :) pozdrawiam Cię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko dziękuję Ci :) Muszę dać :) Pozdrawiam :) a babeczki kradnij bez mrugnięcia okiem :)

      Usuń
  7. W wolnej chwili sie skuszę i zaszaleje z tymi babeczkami. Czy wyjdą tak pyszne na jakie wyglądają?

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja się pytam...gdzie TY Kobieto jesteś???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam małe przerwy w życiorysie blogowym, przez bardzo intensywne życie rodzinne Eluniu :)

      Usuń
  9. Oj to babeczki dla mojego męża, bo uwielbia ciasta z wisienkami :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musisz Mężowi dogodzić :) Z moim nie mam problemów lubi wszystko co słodkie :)

      Usuń

Pozostaw po sobie ślad :) Napisz co o tym sądzisz :) Będę bardzo wdzięczna :)

Copyright © 2016 Sunflower - w wolnej chwili... , Blogger