Kawowy lód :)

     W upalne dni piję tylko i wyłącznie mrożoną kawę. Robię ją tradycyjnie - rozpuszczam kawę "puszczalską" z cukrem lub słodzikiem w odrobinie gorącej wody, ubijam ją "mieszadełkiem", zakupionym w Ikei na pianę, dopełniam mlekiem i dodaję lód. Ale ten lód z wody strasznie mi ją rozcieńcza, dlatego postanowiłam zrobić kawowy lód. 


W ekspresie zaparzam słabą kawkę, jak ostygnie przelewam do foremek i zamrażam. Wyjmuję, wkładam do woreczka strunowego przeznaczonego do mrożenia i trzymam w zamrażalce. Tym to sposobem, jak tylko zachce mi się kawki, mam w zapasie mrożone kawowe kosteczki.

13 komentarzy:

  1. ale sprytnie to wymyśliłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A jak dodasz do chłodnej kawy coli 0...będziesz mieć pyszne karmi:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobry pomysł,ja na pewno skorzystam.A i o coli też warto pomyśleć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialne :) Szkoda, że ja jeszcze nie piję kawy... :D

    OdpowiedzUsuń
  5. o! świetny pomysł na lato ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mrożona kawa to jest coś co lubię , ale z kostkami z kawy jeszcze nie próbowałam!!
    Podoba mi się Twój pomysł- pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :) Napisz co o tym sądzisz :) Będę bardzo wdzięczna :)

Copyright © 2016 Sunflower - w wolnej chwili... , Blogger