Chłodnik litewski

    Wstała dziś raniutko i postanowiłam iść na targ :) Całe 3 km w jedną stronę :) Trampki na nogi, plecak na plecy i wio:)  Ale tam się cudowności naoglądałam - owoce, warzywa i mnóstwo kwiatów. Tak mam daleko, a koniem pociągowy nie jestem, więc musiałam zakupy nieco ograniczyć. Kupiłam składniki na chłodnik i dziś się nim uraczę :)

  • pęczek botwinki
  • pęczek rzodkiewek
  • ogórek duży lub mniejsze dwa
  • pęczek szczypiorku
  • kostka rosołowa (ja nie używam, ale jak ktoś sobie życzy to może)
  • maślanka
  • sól i pieprz

Botwinkę należy umyć i drobno posiekać. 


Zalać 1 szklanką wrzątku (wrzucić kostkę) i gotować 10 minut. Po tym czasie garnek odstawiamy do wystygnięcia, w tym czasie kroimy warzywa.

Do ostudzonej botwinki wlewamy maślankę i dodajemy warzywa. 

Konkretnej ilości maślanki nie podam gdyż zależy to od tego jak gęsty chcecie :) Doprawiamy do smaku sola i pieprzem. Wstawiamy do lodówki. Tam smaki się przegryzą a chłodnik nabierze intensywniejszego różowego koloru. Na zdjęciu jeszcze nie przegryziony - dlatego taki jasny :) Uwielbiam go, dlatego polecam :)

13 komentarzy:

  1. Pyszności, jadłam nie wiedząc że to litewski:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda świetnie...ale mnie jaki tyfusa...przeraża skład :(
    Co się zaś tyczy Justynko tatara...nie ukrywam, że był poniekąd robiony z myślą o tobie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skład Cie przeraża - same warzywka, samo zdrowie :) Cieszę sie Eluniu, że o mnie myślisz :) Tatar na bank wypróbuję :)

      Usuń
  3. Jadłam ten chłodnik u Ciebie. Jest pyszny! A teraz będę mogła zrobić go sama. Super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz ja przyjadę do ciebie na chłodnik :)

      Usuń
  4. Ale mi dałaś smaku na ten chłodnik, już nie pamiętam kiedy robiłam taki. Przepysznie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja ciebie również pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Wygląda bardzo apetycznie :-)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :) Napisz co o tym sądzisz :) Będę bardzo wdzięczna :)

Copyright © 2016 Sunflower - w wolnej chwili... , Blogger