Jesiennie dla Lwicy

Jak nie kochać jesieni, jej babiego lata, 
 Liści niesionych wiatrem, w rytm deszczu tańczących. 
Ptaków, co przed podróżą na drzewach usiadły, 
Czekając na swych braci, za morze lecących. 
Jak nie kochać jesieni, jej barw purpurowych, 
Szarych, żółtych, czerwonych, srebrnych, szczerozłotych. 
Gdy białą mgłą otuli zachodzący księżyc, 
Kojąc w twym słabym sercu, codzienne zgryzoty. 
Jak nie kochać jesieni, smutnej, zatroskanej, 
Pełnej tęsknoty za tym, co już nie powróci. 
Chryzantemy pobieli, dla tych, których nie ma. 
Szronem łąki maluje, ukoi, zasmuci. 
Jak nie kochać jesieni, siostry listopada, 
Tego, co królowanie blaskiem świec rozpocznie. 
I w swoim majestacie uczy nas pokory. 
Bez słowa na cmentarze wzywa nas corocznie.
Tadeusz Wywrocki



Kocham jesień za te cudne kolory. Zbliża się Dzień Nauczyciela więc dla Lwicy postanowiłam potworzyć jesiennie. Lwica uwielbia pięknie ozdobiony stół, ale to u artystek nie powinno dziwić. Dostanie więc coś co pomoże i zainspiruje jej jesienny stół. Odlałam, pomalowałam, jeszcze ciepłe :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pozostaw po sobie ślad :) Napisz co o tym sądzisz :) Będę bardzo wdzięczna :)

Copyright © 2016 Sunflower - w wolnej chwili... , Blogger