Dla nauczycieli


  Wszystkiego najlepszego dla nauczycielidużo radości życzę. Trzymajcie się :)



Zdenerwowana matka pisze do nauczycielki:
"Bardzo prosimy już nigdy więcej nie bić Jasia! Bo to słabe, dobre, biedne dziecko. My sami nigdy go nie bijemy. Chyba, że w obronie własnej..."

Upojna czerwcowa noc, para matematyków, świece, wino. On do niej namiętnym szeptem:
• Kochanie, myślisz o tym co ja??
• Taaak!
• I ile ci wyszło?? 

Nauczyciel kazał Adasiowi napisać 100 razy: "Nie będę mówił *ty* do nauczyciela". Na drugi dzień Adam przyniósł zeszyt, w którym to zdanie było napisane 200 razy.
- Dlaczego napisałeś 200 razy? Kazałem tylko 100! - pyta nauczyciel.
- Żeby ci zrobić przyjemność - odpowiada Adam.
- Synku, poprawisz kiedyś tę pałę z matematyki?
- Nie mogę, mamo, bo nauczyciel nie wypuszcza dziennika z rąk.

Jaś do mamy:
- Nasz pan od fizyki jest bardzo pobożny.
- Skąd wiesz?
- Jak słucha naszych odpowiedzi przy tablicy - rozkłada ręce i woła: "Boże, Boże!"

Na przerwie Jaś podchodzi do nauczyciela:
- Ja nie chcę pana straszyć, ale mój tata powiedział, że jeśli dalej będę przynosił uwagi w dzienniczku, to ktoś dostanie w skórę! 

Ojciec pyta Adasia:
- Co robiliście dziś na matematyce?
- Szukaliśmy wspólnego mianownika.
- Coś podobnego! Kiedy ja byłem w szkole, też szukaliśmy wspólnego mianownika! Że też nikt go do tej pory nie znalazł... 

Na lekcji polskiego nauczycielka mówi do Kazia:
- Za karę napiszesz sto razy: "Prace domowe będę odrabiał bez pomocy innych". A twój tata sto razy to podpisze!
- Wiesz, mamo, Kazio wczoraj przyszedł brudny do szkoły i pani za karę wysłała go do domu!
- I co, pomogło?
- Tak, dzisiaj cała klasa przyszła brudna!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pozostaw po sobie ślad :) Napisz co o tym sądzisz :) Będę bardzo wdzięczna :)

Copyright © 2016 Sunflower - w wolnej chwili... , Blogger