Tulki dla Kirki

  Z Kirką znam się 100 lat. Chodziłyśmy razem do szkoły od zerówki. Mimo, że ja wyprowadziłam się z rodzinnego miasta jak miałam 19 lat do dziś nasza znajomość trwa. Kirka ogólnie nie nosi biżuterii, jak już, to coś bardzo delikatnego, ledwo widocznego. Dlatego, gdy zadzwoniła do mnie i powiedziała, że bardzo się jej podobają żółte tulipany na brązowym tle i gdyby takie miała to by je nosiła – z radości oniemiałam. 



Miała tylko taką prośbę, gdyby były w innym kolorze: białym, niebieskim i granatowym. Od razu usiadłam do pracy – ta która nie nosi, chce nosić moje !!!!  przeze mnie malowane !!! Jaka radość... wyróżnienie... starałam się i są tulki dla Kirki :)))))

6 komentarzy:

  1. piękny prezencik:) są bardzo ładne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, w sumie nie musiałam wymyślać - był na zamówienie :)

      Usuń
  2. Bardzo mi się podobają te kolczyki:)Przyjaciółka będzie zachwycona:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Są śliczne. Cudownie mieć taką przyjaciółkę, tego nie zastąpi nic. Pozdrawiam Justynko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu mnie to się wydaje że taka przyjaźń to dar :) również przesyłam pozdrowienia :)

      Usuń

Pozostaw po sobie ślad :) Napisz co o tym sądzisz :) Będę bardzo wdzięczna :)

Copyright © 2016 Sunflower - w wolnej chwili... , Blogger